Tragedia w Waukesha. Rozpędzony samochód wjechał w paradę bożonarodzeniową
Koszmar w USA. Kierowca SUV-a wjechał w tłum na bożonarodzeniowej paradzie w Waukesha w stanie Wisconsin. Do zdarzenia doszło w niedzielę 21 listopada. Lokalne władze podały, że kierowca rozpędzonego auta uderzył w dużą grupę ludzi. Początkowo Dan Thompson, szef policji w Waukesha, poinformował, że "są ofiary śmiertelne", ale nie podał ich dokładnej liczby. W poniedziałek rano policjanci potwierdzili, że zginęło 5 osób, a ponad 40 osób zostało rannych. Sprawca został zatrzymany. Policja nie ujawnia o nim informacji, nieznane są również motywy jego działania. W nagraniu z transmisji na żywo, udostępnionym przez agencję Associated Press, widać moment przejazdu pędzącego czerwonego SUV-a. Auto przejechało tuż obok stojącej dalej od pobocza dziewczynki, kilka sekund przed uderzeniem w tłum. Dziecku z nagrania nic się nie stało. Steven Howard, szef lokalnej straży pożarnej podał, że jego jednostka udzieliła pomocy kilkunastu rannym - 12 dzieciom i 11 dorosłym. Nie wiadomo jak wygląda liczba rannych zabranych do innych szpitali. Zanim kierowca SUV-a wjechał w tłum ludzi, przedarł się przez policyjną barykadę. W jego stronę oddano kilka strzałów. Nie wiadomo czy sprawca został wcześniej ranny. Policja zatrzymała jego pojazd. Śledztwo jest w toku.